|
Blog > Komentarze do wpisu
w sprawie ograniczonego zaufania względem kobiet (zwłaszcza w płaszczu zapiętym po szyję)
Przed wyborami. W mieście Tarnowie.
Na chwilę listę spuścił człek z powiek. Oddał ją w niecne ręce kobiety. Bo to kobieta-zdrajca! Niestety. Był sobie człowiek pierwszy na liście. Teraz? Cóż robić? Cóż? Grabić liście? Jeszcze ten płaszczyk. Płaszcz ten zapięty. Gładki na plecach. Na przodzie zmięty. A pod tym płaszczem. Ach, serce broczy... Fałszywa lista! Gdzież miałem oczy? Ta czerń guzików. I czerwień płaszcza. To mnie zmyliło. Teraz zawłaszcza Listy jedynkę córka zdradziecko! Dałem się zrobić. Dałem. Jak dziecko. Gdzie intuicja? Instynkty męskie? Tak przez nieśmiałość poniosłem klęskę. Zawiodło serce. Zawiodła głowa. Od dzisiaj koniec. Zasada nowa. Kobiety które wpuszczam ubrane Wypuszczam nagie. Wcześnie nad ranem... ![]() a o jakże uroczej aferze wyborczej można przeczytać tu środa, 27 października 2010, xerbavit
|
kontakt o autorze |