|
Blog > Komentarze do wpisu
wiersz okolicznościowy na okoliczność konkursu chopinowskiego
Tysięczny raz Fis-dur Barkarola.
Och! Ciężka, ciężka słuchacza dola. Znowu zagrany dźwięk z E-dur Scherza Widzom wnętrzności do szczętu skręca. Już po raz setny grane spianato. Widzom coś cieknie z ust. Czy piana to? Piąty raz z rzędu f-moll Fantazja. Toż to już czysta paronomazja! Znowuż? Ach! Znowuż As-dur Ballada? Wszyscy ziewają. Choć nie wypada. Setny raz grana e-moll Etiuda. Publika drzemie dyskretnie. Nuda. Trzy polonezy, cztery mazurki, Dziesięć nokturnów. Teraz już z górki. I jeszcze rondo. I jeszcze walczyk. Nikt już z sennością nawet nie walczy. No i na koniec jeszcze preludium. Na sali senne tworzy się studium. Jury przysnęło. Ten i ów chrapie. Spiker też zasnął. Z trudem pion łapie. Drodzy pianiści grajcie więc piano. Pozwólcie drzemać panom i paniom. ![]() choć ja akurat w tym roku się wyjątkowo wciągnąłem i muszę przyznać że emocji w tym więcej niż w niejednym thrillerze :-) poniedziałek, 11 października 2010, xerbavit
Komentarze
margarithes
2010/10/12 07:52:08
Widać, że uwielbiasz koncerty Chopinowskie :)
2010/10/12 20:02:19
obserwacje otoczenia z koncertu? oni nie spali zapewne - słuchali tylko w skupieniu z zamkniętymi oczami:)
2010/10/12 20:18:03
Margo - widać, prawda?
dziękuję Szymku a co do skupienia - muszę zmienić zdanie co do do śpiących (przepraszam skupionych) studentów na wykładach ;-) 2010/10/12 20:25:53
widzisz Xerba, to jest tzw presumpcja dodatnia - dopóki student nie chrapie - znaczy, że słucha w skupieniu:)
|
kontakt o autorze |