piątek, 31 grudnia 2010
umarł blog - niech żyje blog!
pogłoski o mojej śmierci (jak mówi klasyk) były mocno przesadzone - (na szczęście - albo niestety :-) po dłuższej przerwie zapraszam na nową stronę i nowy blog http://tomaszplebanski.pl/ ![]() ale ze starym i wciąż zachwycającym autorem :-)
poniedziałek, 06 grudnia 2010
polecam najnowszy świerszczyk
gorąco polecam najnowszy Świerszczyk z jeszcze ciepłym wierszem "Mikołajowe przygotowania" i wspaniałą (jak zawsze) ilustracją Pani Małgorzaty Bieńkowskiej ![]() jeszcze nie jest za późno! jeszcze go można podrzucić do mikołajowej paczki
piątek, 19 listopada 2010
w sprawie zaostrzonej niedawno ustawy o użytkowaniu wyrobów tytoniowych
to i w domu publicznym nie będzie można zapalić? nawet po?! ![]() uśmiechnij się pora umierać ;-)
wtorek, 16 listopada 2010
póki nie ma jeszcze ciszy wyborczej
zauważyłem, że jedna parta chce być "z dala od polityki" wyborcy! w końcu możecie zagłosować przeciw i jeszcze kogoś uradować ![]()
wtorek, 02 listopada 2010
polecam najnowszy świerszczyk
uwaga! zaleca się czytanie "Świerszczyka!" to dobrze robi na głowę poprawia humor i cerę :-) ![]() a szczególnie polecam mój wiersz "Telefon od wuja Leona" wraz z niesamowitą ilustracją Pani Joanny Rusinek
środa, 27 października 2010
w sprawie ograniczonego zaufania względem kobiet (zwłaszcza w płaszczu zapiętym po szyję)
Przed wyborami. W mieście Tarnowie. Na chwilę listę spuścił człek z powiek. Oddał ją w niecne ręce kobiety. Bo to kobieta-zdrajca! Niestety. Był sobie człowiek pierwszy na liście. Teraz? Cóż robić? Cóż? Grabić liście? Jeszcze ten płaszczyk. Płaszcz ten zapięty. Gładki na plecach. Na przodzie zmięty. A pod tym płaszczem. Ach, serce broczy... Fałszywa lista! Gdzież miałem oczy? Ta czerń guzików. I czerwień płaszcza. To mnie zmyliło. Teraz zawłaszcza Listy jedynkę córka zdradziecko! Dałem się zrobić. Dałem. Jak dziecko. Gdzie intuicja? Instynkty męskie? Tak przez nieśmiałość poniosłem klęskę. Zawiodło serce. Zawiodła głowa. Od dzisiaj koniec. Zasada nowa. Kobiety które wpuszczam ubrane Wypuszczam nagie. Wcześnie nad ranem... ![]() a o jakże uroczej aferze wyborczej można przeczytać tu
środa, 20 października 2010
niedziela, 17 października 2010
na marginesie tańca z gwiazdami (a także innych sztuk - w tym walki)
o dziwo tym razem Andrzej Gołota bez problemu przechodzi do kolejnych rund ![]() ja to jestem jak Pani Wisława Szymborska niewiele mam w życiu namiętności ale Andrzej Gołota jest w pierwszej trójce ;-)
poniedziałek, 11 października 2010
wiersz okolicznościowy na okoliczność konkursu chopinowskiego
Tysięczny raz Fis-dur Barkarola. Och! Ciężka, ciężka słuchacza dola. Znowu zagrany dźwięk z E-dur Scherza Widzom wnętrzności do szczętu skręca. Już po raz setny grane spianato. Widzom coś cieknie z ust. Czy piana to? Piąty raz z rzędu f-moll Fantazja. Toż to już czysta paronomazja! Znowuż? Ach! Znowuż As-dur Ballada? Wszyscy ziewają. Choć nie wypada. Setny raz grana e-moll Etiuda. Publika drzemie dyskretnie. Nuda. Trzy polonezy, cztery mazurki, Dziesięć nokturnów. Teraz już z górki. I jeszcze rondo. I jeszcze walczyk. Nikt już z sennością nawet nie walczy. No i na koniec jeszcze preludium. Na sali senne tworzy się studium. Jury przysnęło. Ten i ów chrapie. Spiker też zasnął. Z trudem pion łapie. Drodzy pianiści grajcie więc piano. Pozwólcie drzemać panom i paniom. ![]() choć ja akurat w tym roku się wyjątkowo wciągnąłem i muszę przyznać że emocji w tym więcej niż w niejednym thrillerze :-)
środa, 06 października 2010
|
Zakładki:
p o l e c a m
Czytam 20 minut dziennie,
codziennie...
Mustseeny
Piszą o nas
kontakt o autorze | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||